Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
324 posty 1184 komentarze

Adamus

Mirek - Czem się dzieje, że lud, co tyle ukochał ziemię swoją, który na jej ołtarzu złożył tyle ofiar i poświęceń (...)czem się dzieje,że naród taki przyszedł do upadku? K. Libelt O miłości ojczyzny

Kłamcy lustracyjni mogą być prawnikami!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Trybunał uznał, że przepis nakazujący sądom dyscyplinarnym automatycznie pozbawiać prawa wykonywania zawodu prawników - kłamców lustracyjnych jest niezgodny z ustawą zasadniczą

 

Sędzia, prokurator, adwokat, radca prawny, notariusz – osoby zaufania publicznego – mogą skłamać, że nie współpracowali z MBP, UB, SB, WSI i inną czerwoną służbą, i będą mogli dalej swobodnie wykonywać swój szlachetny zawód. W PRLbis to nie dziwi.
Jak to możliwe? W kwietniu br. Trybunał Konstytucyjny rozpoznał wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczący zgodności z konstytucją części przepisów ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów. Trybunał uznał, że przepis nakazujący sądom dyscyplinarnym automatycznie pozbawiać prawa wykonywania zawodu prawników - kłamców lustracyjnych jest niezgodny z ustawą zasadniczą.
W swym uzasadnieniu TK, powołał się m.in. na art. 2 Konstytucji, który mówi: Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Dura lex, sed lex, chciałoby się rzec, ale nie dla kapusiów, donosicieli w togach. Kruk krukowi oka nie wykole. Fidus et audax. Wierni ale sobie i na pewno nie sprawiedliwi.
Dla pamięci: TK orzekał w następującym składzie:
Mirosław Granat – przewodniczący
Stanisław Biernat
Marek Kotlinowski – sprawozdawca
Teresa Liszcz
Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz
Jaki jest i po co jest TK każdy widzi. Konstytucję traktuje jak nieskończoną masę plastyczną, którą można w dowolny sposób dopasować do zaplanowanego kształtu.
 
inf. newsletter RPO; zdj. trybunal.gov.pl

KOMENTARZE

  • @Autor
    No to mamy III RP Kapusiów. Pięciu wiceministrów obecnego rządu musiało podać się do dymisji. Z powodu kłopotów lustracyjnych. Alleluja...
  • Do przewidzenia było.
    Teraz korporacja architektów powie, że sędziowie nie dostaną pozwoleń na budowę, jak nie dadzą im takiego samego przywileju.

    Za nimi pójdą inni.
    Tylko my będziemy musieli się lustrować i niektórzy biskupi, a niektórzy nie.
  • @circ
    Się zlustrowałem bo musiałem. Cholercia, kapusiem nie byłem więc pozostaje mi życie bez przywilejów :(
  • Mirek
    Proponuję inicjatywę legislacyjna by ograniczyć lustrację wyłącznie do pracowników szaletów miejskich, bo wychodzi na to, że tylko oni tak naprawdę mogli być ubabrani w tym gównie. I też nie na pewno.

    Pozdrawiam
  • Krew sie burzy!
    Do cholery! Pardon, ale nie mogę się powstrzymać! I to ma byc zawód zaufania społecznego?! Sędzia kłamczuch! "Jaki pan, taki kram" - patrząc z góry na dół: Tusk - kłmie; sędziowie - kłamią; ministrowie - kłamią... A TK uznaje to za "urzeczywistnianie zasad sprawiedliwości społecznej"! To trzeba nagłośnić jak tylko się da! I te nazwiska!
  • Warto poznać Uzasadnienie TK
    Z uzasadnienia Wyroku K 19/08

    Art. 21f ust. 2 ustawy lustracyjnej z 2006 r. stanowił, że za złożenie przez sędziów, prokuratorów, radców i starszych radców Prokuratorii Generalnej, adwokatów, radców prawnych, notariuszy i komorników niezgodnych z prawdą oświadczeń lustracyjnych sąd dyscyplinarny orzeka karę złożenia z urzędu lub inną przewidzianą w odpowiednich ustawach karę dyscyplinarną skutkującą pozbawieniem pełnionej funkcji publicznej. Przepis ten pozbawiał sądy dyscyplinarne możliwości różnicowania kary orzekanej wobec kłamcy lustracyjnego i to zarówno, jeśli chodzi o rodzaj kary jak i czas jej trwania. Orzekana kara była bezwzględnie oznaczona, zaś kwestionowany przepis wyłączał możliwość miarkowania jej dolegliwości.

    W dotychczasowym orzecznictwie (sprawy o sygn. K 24/98 i K 2/07) TK jednoznacznie wskazywał, że sąd dyscyplinarny musi mieć zapewnioną możliwość dostosowania kary do stopnia zawinienia, a to z kolei wymaga zróżnicowania przez ustawodawcę sankcji dyscyplinarnej. Tego wymogu art. 21f ust. 2 zdanie pierwsze ustawy lustracyjnej z 2006 r. nie spełniał, stąd orzeczenie jego niekonstytucyjności było konieczne. Przesądził o tym nie tylko bezwzględny charakter sankcji dyscyplinarnej, ale również jej surowość. Kara pozbawienia pełnionej funkcji publicznej jest karą najbardziej dolegliwą ze wszystkich możliwych kar dyscyplinarnych. Orzekając ją sąd dyscyplinarny nie ma możliwości uwzględnienia tego, że współdziałanie z komunistycznymi organami bezpieczeństwa państwa mogło być podejmowane z różnych powodów i mieć różny stopień intensywności. Różny był również stopień zawinienia osób współdziałających z aparatem komunistycznym oraz stopień społecznej szkodliwości ich czynów. Różne mogły być motywy, które skłoniły osobę lustrowaną do złożenia niezgodnego z prawdą oświadczenia lustracyjnego. TK uznał, że w wypadku kłamcy lustracyjnego konieczne jest zapewnienie sądom dyscyplinarnym możliwości miarkowania kary w zależności od rodzaju popełnionego deliktu dyscyplinarnego, postawy sprawcy, prognozy jego zachowania w przyszłości itd. Z tego względu stwierdził, że art. 21f ust. 2 zdanie pierwsze ustawy lustracyjnej z 2006 r. narusza art. 65 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 konstytucji w zakresie odnoszącym się do wszystkich wymienionych wyżej zawodów poza zawodem sędziego. Ten ostatni zawód nie jest objęty wolnością wykonywania zawodu, stąd w odniesieniu do niego art. 65 ust. 1 konstytucji jest wzorcem nieadekwatnym.

    -------------------

    A więc chodzi o dolegliwość kary ;)

    ps. Sędzia Liszcz złożyła zdanie odrębne
  • @Rebeliantka
    Bardzo lubię Twoje fachowe prawnicze teksty. Rozumiem, ale to właśnie służy zaciemnieniu odpowiedzialności i mnożeniu wątpliwości. Dla mnie nie byłoby zmiłuj. Skłamał, bez względu jakiego rodzaju był kapusiem, i won. Żadnych dyskusji. Donosił mniej, więcej, szkodził bardziej czy mniej itp. pytania są najlepszą obroną dla tych szumowin.
    Pozdrawiam.
  • @Mirek
    Też uważam, że ta furtka służy głównie do obrony niezbyt szlachetnych osób. Osób, które kłamały, a więc - co najmniej - nie były dość odważne, by przyznać się do "błędów".
  • Istny gang
    Ze spokojem ducha mogę powiedzieć, że u mnie w Sądzie Rejonowym oraz w Prokuraturze Rejonowej działa zorganizowana grupa przestępcza, a najwięcej mieszkańców padło ofiarami prawników.
  • @Rebeliantka
    Nie jest (jak dla kogo!) istotnym problemem, że sędzia był kapusiem. Najbardziej istotne jest to, że aby dorwać się do togi posunął się do kłamstwa.

    Skutki trwają dopóki tę togę bezcześci. Załgane bydlę będzie więc orzekać w imieniu RP z wyłudzonej kłamstwem pozycji.
    Przy odrobinie szczęścia spotkają się w togach sędzia, prokurator i adwokat. Wszyscy załgani i siebie świadomi. Repeta w apelacji.

    Czy jaśnie trebunał coś w tej kwestii umysłowo wysilił? Bo nie chce mi się szukać tego łuzasadnienia.
  • @jarzębina
    szmaty w sędziowskich i adwokackich togach to u nas norma. A prokuratura stanowi jedną wielką zorganizowaną grupę przestępczą na czele z ruskim agentem Seremetem.
  • >??????
    Brawo, komuna trwa dzięki antyPOlakom i wałęsie - tw bolkowi, tuskowi, niesiołowi itd. czy zyjemy w normalnym kraju czy POpieprzonych antyPOlskich frajerów?
  • @orjan
    Tutaj jest fragment z komunikatu po rozprawie opublikowanego na stronie TK:

    http://mirek.nowyekran.pl/post/13452,klamcy-lustracyjni-moga-byc-prawnikami#comment_97292

    Cały komunikat z rozprawy K 19/08 masz tutaj:

    http://www.trybunal.gov.pl/Rozprawy/2011/rozprawy.htm

    Wyroku z uzasadnieniem jeszcze nie ma. Jest trochę za wcześnie (wyrok wydano 19.04.2011).
  • @Rebeliantka
    Dzięki. Sam nie mam cierpliwości rozgrzebywać te bzdety. Jako znany leniwiec już dawno przyjąłem prowizoryczne przekonanie, że stamtąd nic uczciwie prostego a samo kręte jest. Co znowu się okazało.

    Czyli przedmiotem oceny ma być "jak mocno się, paliwszy, zaciągał", a nie to, że kłamstwem ukradł później ważne stanowisko społeczne.

    Jakie w ogóle może być usprawiedliwienie dla takiego kłamstwa, żeby powstawał problem dostosowywania sankcji z niezachwianym zachowaniem zaufania?
    To może od razu powiedzieć, że nie chodzi o dostosowanie sankcji, tylko o uznaniową abolicję dla odpowiednio zblatowanych kłamców.

    W ciemno dziękuję sędzi Liszcz; ona ma klasę! A co do pozostałych: czy któryś tam przypadkiem nie był "iudex suspectus in causa sua" ?
  • @cyborg59
    Chyba moralnie jest jeszcze gorzej.

    Brak kwalifikacji moralnych ustalił się (być może, rzeczywiście, osobniczo w różnym stopniu) wtedy podczas kapusiowania.

    Przedmiotem oceny powinien być brak późniejszej naprawy moralnej, czego dowodem jest posuwanie się do kłamstwa i trwanie w kłamstwie.

    Możliwe, że w przyrodzie są nawet i tacy agenci, których, niczym u owego Jędrusia, "ran nie godniśmy całować". Ale tu chodzi o takich, którzy wybrali niezachwiane trwanie przy Radziwille.
  • @orjan
    ;)))
  • @cyborg59
    Właśnie.

    Nieskazitelna uczciwość. Obawiam się, że tego testu nie przeszłoby nawet 90% młodych sędziów, którzy byli jeszcze niemowlakami w czasach kapowania ;(
  • Sędzia grzeczny jest bezpieczny.
    Skoro sędzia złożył niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, to popełnił czyn zakazany opisany w art. 271 Kodeksu Karnego - poświadczenie nieprawdy w dokumencie urzędowym. To przestępstwo ścigane z urzędu przez prokuraturę.

    Sędzia ma immunitet, a reszta mafii go nie wyda prokuratorowi, więc nie jest karany i dalej może być sędzią.
    To całkiem sprytny system ochrony i gwarantuje lojalność wobec reszty sitwy.
  • Spokojnie
    to tylko... uczciwe towarzystwo, przecież adwokatura pierwsza w tym kraju poddała się lustracji, to fakt niezaprzeczalny.
    Następnego dnia spora część tego towarzystwa odeszła do pracy radców prawnych, których dziwnym trafem lustracja nie dotyczyła.
    Minęło troszkę czasu i z radców przeszli z powrotem na adwokatów. No to trzeba była jakoś to zaklajstrować.

    Wszystkie świnie są równe!
    Wszystkie świnie są równe, ale niektóre równiejsze...
  • @Wiktor Smol
    Jak może wyżej zauważyłeś, ja się czepiam tylko sędziów. Uważam zresztą, że zmieszanie ich przez TK w jednej grupie z resztą zawodowych prawników jest - w omawianej tu kwestii - niedopuszczalne samo w sobie.

    Tak się cynicznie składa, że czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Dlatego, co do zasady, póki (poza dzierżącym smycz) nikt jeszcze nie wie o kapusiostwie, to problemu nie ma po stronie, że tak określę, "klientów" sędziego kapusty.
    On sam, naturellement, problemów sumienia nie ma, bo gdyby miał, to by się inaczej zachował; jego problem strachu przed prawda nic mnie nie obchodzi.

    Gdy zatem g... wali w wentylator, to ktoś taki jak ja może wtedy zmienić adwokata, radcę prawnego, ale nie może zażądać zmiany sędziego (prokurator to i tak przeciwnik). I tu jest problem zaufania!

    Jak pokazują liczne przykłady z bieżącego orzecznictwa, sędziowie dzisiaj orzekają przede wszystkim wg tzw. "sędziowskiej swobody oceny materiału". Tymczasem, nawet oczywista sprzeczność ustaleń z materiałem dowodowym sprawy nie stanowi samodzielnego argumentu apelacyjnego (kasacyjnego tym bardziej). Dlatego tym ważniejszy jest osobisty format sędziego i zaufanie do tego formatu.

    Może więc w zamian poszerzyć stronom przesłanki żądania wyłączenia sędziego kłamcy (w kpk, kpc, w WSA, itd., a i w kpa odpowiednio nie zawadzi). Jak komu oszust nie przeszkadza, to niech go sądzi. Ale jak komu przeszkadza, to won ze sprawy.
    Wtedy kwestie nad którymi pochylił się trebunał okażą się zbędne podobnie jak kwestia źródłowa, czy sędzia zaciągał się jarając szluga.
  • @orjan
    w pełni się zgadzam, popieram i pozdrawiam
  • przecież po to ich do TK , mocodawcy oddelegowali - żeby było git!
    straszne (...) w tym TK
  • @Rebeliantka
    Proponuję Trybunałowi następny temat: niesprawiedliwość polegającą na odbieraniu tytułów naukowych osobom, które popełniły plagiat np. pracy doktorskiej czy habilitacyjnej. Np. jak będzie to plagiat rozprawy takiego, tfu!, Krasnodębskiego, to uznać, że stopień społecznej szkodliwości niewielki. Albo jak tylko jeden rozdział podkradnie.
  • @Marek Czachor
    ;)))

    No, właśnie. Ta zgoda na niskie standardy, promowana przez TK to coś bardzo smutnego. I szkodliwego.
  • @ AUTOR
    Ja pierniczę...

    Gdzie my żyjemy?
  • @Rebeliantka
    Ale przecież pozbawienie stanowiska i funkcji dotyczyło tylko KŁAMCÓW LUSTRACYJNYCH! Czyli tylko tych którzy świadomie i cynicznie SKŁAMALI w swym oświadczeniu.

    Jeśli ktoś sie przyznał uczciwie to poza możliwym ostracyzmem i niesławą nie ponosił ŻADNYCH konsekwencji swej współpracy...

    Jak to możliwe, ze w oczy mogą tacy durnie z TK powiedzieć społeczeństwu, ze za KŁAMSTWO urzedowe nie ma kary?
  • @ewaryst fedorowicz
    Straszne to eufemizm.

    To jest tragedia.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej