Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
324 posty 1184 komentarze

Adamus

Mirek - Czem się dzieje, że lud, co tyle ukochał ziemię swoją, który na jej ołtarzu złożył tyle ofiar i poświęceń (...)czem się dzieje,że naród taki przyszedł do upadku? K. Libelt O miłości ojczyzny

Nieznane jeszcze wyniki badań prof. Biniendy – teza o brzozie fałszywa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

– Według moich analiz stan skrzydła po zderzeniu z brzozą daje możliwość dalszego stabilnego lotu..... Przebieg wypadków sugerowany przez MAK i komisje Millera nie mógł mieć miejsca – ocenia prof. Binienda.

 

Ten rudzielec wygłasza sobie expose, a Smoleńsk dalej jest niewyjaśniony i wciąż coraz bardziej zaciemniany. I bardzo dobrze powiedział J. Kaczyński, że gdyby nawet ze wszystkim PiS by się zgadzał z PO, ale Smoleńsk nie zostanie wyjaśniony, to przez tą jedną tragedię nigdy nie udzieli rządowi Tuska wotum zaufania. Brawo!
Tymczasem „Gazeta Polska Codziennie” publikuje nieznane jeszcze wyniki badań prof. Biniendy, wg których teza o brzozie mającej spowodować katastrofę TU-154 jest fałszywa. Przeprowadzone przez niego symulacje na opracowanym matematycznie modelu skrzydła samolotu i brzozy, za pomocą rygorystycznych badań komputerowych wykorzystujących prawa fizyki, aerodynamiki oraz prawa zachowania materiałów, jednoznacznie wskazują, że samolot przecina brzozę, a skrzydło nie doznaje uszczerbku powierzchni nośnej. Uwzględniał różne możliwe kąty natarcia czy gęstości brzozy.
– Według moich analiz stan skrzydła po zderzeniu z brzozą daje możliwość dalszego stabilnego lotu. Wnioski te zostały potwierdzone za pomocą wszystkich przeprowadzonych obliczeń. Przebieg wypadków sugerowany przez MAK i komisje Millera nie mógł mieć miejsca – ocenia prof. Binienda.
Dalsze badania aerodynamiczne przeprowadzone przez prof. Biniendę miały na celu ustalenie, czy jeśli faktycznie w jakiś sposób zawiniła brzoza, skrzydło mogło dolecieć 111 m dalej i upaść w miejscu, gdzie je znaleziono. I znowu wyniki badań jednoznacznie zaprzeczają oficjalnym raportom. – Gdyby fragment skrzydła faktycznie oderwał się przy uderzeniu w drzewo z prędkością 80 m/s, to nie mógłby dolecieć 111 m dalej, a samolot uderzyłby w ziemię z prędkością 100 km/h, zaledwie 12 m za brzozą– tłumaczy profesor.
Jeżeli faktem jest, że fragment skrzydła został znaleziony w odległości 111 m od brzozy, to należy sprawdzić, na jakiej wysokości i w jakiej odległości od miejsca znalezienia musiał się ten fragment oderwać od skrzydła, żeby upaść tam, gdzie je znaleziono.  – Wyniki badań wyraźnie pokazują, że oderwanie skrzydła musiało nastąpić 70 m za brzozą na wysokości co najmniej 26 m od ziemi, podczas gdy trajektoria sugerowana przez MAK sugeruje, że w przestrzeni pomiędzy brzozą a miejscem znalezienia kawałka skrzydła samolot leciał na wysokości nie większej niż 6,5 m –mówi profesor.
Według niego, zakładając, że fragment odrywa się na wysokości 6,5 m nad ziemią, jak sugeruje MAK, nie jest możliwe, aby taki fragment urwany z lewego skrzydła mógł się znaleźć po prawej stronie osi samolotu. Badania pokazują, że w pierwszym etapie lotu fragment urwanego skrzydła gwałtownie opada do ziemi. Aby ruch na prawo był możliwy, fragment ten musi oderwać się na wysokości co najmniej 26 m. Według prof. Biniendy ostateczna pozycja, gdzie nastąpiło urwanie skrzydła, znajduje się 70 m od brzozy na wysokości 26 m. Brzoza nie miała nic wspólnego z rozpadem samolotu.
za: niezależna.pl

KOMENTARZE

  • W końcu kiedyś dowiemy się prawdy
    Dla mnie wyniki badań prof. Biniendy nie są żadnym zaskoczeniem. Trzeba być odmóżdżonym lemingiem, lub zatwardziałym komuchem, żeby uwierzyć w raport MAK, poparty sprzedajną komisją Millera. Jak tak potężna maszyna o masie ponad 80t. i rozpiętości skrzydeł prawie 40m. mogła po uderzeniu w brzózkę na wys. 6,5m stracić kawałek skrzydła, następnie obrócić się i uderzając w rozmiękły grunt roztrzaskać na tysiące kawałeczków na bardzo dużym obszarze. Kawałki metalu były widoczne nawet na drzewach, które pośpiesznie wycięto. Koniecznym jest stały kontakt z naukowcami oraz administracją amerykańską, która zapewne posiada więcej dowodów na to, jak ta katastrofa na prawdę wyglądała
  • Niestety miała, wątpiłem w to przez długi czas, ale
    po zobaczeniu jak wygląda szkielet skrzydła i po zobaczeniu crash testu samolotu który zderza się skrzydłem ze słupkami - nie mam wątpliwości - skrzydło zostało obcięte przez brzozę. Co się stało później - czy samolot nie został "dobity" tego nie wiem.

    http://www.youtube.com/watch?v=QHZY0-XUmMA

    https://picasaweb.google.com/118355005473258703478/DropBox?authkey=Gv1sRgCM3S1LTe7LejIQ#5674090590246543058
    Zdjęcie 822
  • @Mirek
    Wystarczy sobie przypomnieć w jakim expressowym tempie "sprzątano" wrak. Ten fakt sam w sobie podpowiada, że coś jest nie tak. Teoria o przysłowiowym ruskim bajzlu pada z hukiem, a za nią wszystkie MAKowe i Millerowe bajeczki...
    Przywracać należy temat Smoleńska, wyciągać zarchiwizowane materiały. Stary/nowy "rząd" powinien dostać wzdęcia od tego przypominania i guzik nas powinno obchodzić czy mu się to podoba, czy nie. On Polaków nie pyta o nic i dewastuje bezkarnie i systematycznie - i Polskę, i świadomość Polaków.
    Pozdrawiam.
  • @noman
    Noman siejesz dezinformacje. Twoje wnioski są błędne. Pytanie tylko czy robisz to udając fachowca czy specjalnie żeby szerzyć dezinformację?
    Obejrzałeś film do końca? Piszesz, że uważnie, a ja ja myślę, że jednak nie. Ujęcia z wnętrza kadłuba na prawe skrzydło pokazują wyraźnie: słup wbija się w krawędź natarcia skrzydła, ale go nie urywa !!! Na filmie widać,m że ścięty słup robi wyrwę w skrzydle, ale skrzydło nadal jest zespolone z kadłubem. Dzieła destrukcji dokonuje ta wydma w którą wbija się pdwozie i dopiero te siły powodują, że osłabione skrzydło ulega dezintegracji. Manipulacja twoja polega również na tym, że pomijasz dwa ważne aspekty widoczne na tym filmie, który zamieszczasz: po pierwsze wybucha duży pożar, a w Smoleńsku według relacji świadków i raportu komisji Anodiny i nawet Milera nie było pożaru, po drugie skoro ten film jest dla ciebie wyznacznikiem bądź konsekwentny do końca: w smoleńsku pomimo braku pożaru z kadłuba została miazga i dotalna destrukcja w tym nie ma do dziś dużej części kadłuba, na tym filmie pomimo większej ilości słupów, wydmy i potężnego pożaru pozostają duże fragmenty połamanego kadłuba w całości. Manipulacja twoja polega, że nie pokazujesz dalszej części tego filmu na której to dokładnie widać. Nieładnie się bawisz. Żeby uchodzić za fachowca i szerzyć takie teorie trzeba nauczyć się podstaw, a ty to pominąłeś. Należy zadać tylko pytanie czy zrobiłeś to specjalnie czy tylko z głupiej pychy?
  • @noman
    Jesteś widocznie ze stada lemingów. W ogóle niczego nie rozumiesz i zrozumieć nie chcesz. Cóż, mogę na Twą przyswajalność rzeczy oczywistych co najwyżej próbować wpłynąć. Nic więcej.
  • W symulacji komputerowej prof Biniendy zrobiono podstawowe błędy
    LS-DYNA - to program, który wykorzystano do symulacji. Można taki program źle ustawić i wtedy "wyjdzie" cokolwiek. Ktoś z was kiedyś widział zderzenie samochodu z drzewem powyżej 10 cm średnicy?
    http://fizyka-smolenska.salon24.pl/342232,6-bajka-o-brzozie-patyczku-i-niezlomnym-skrzydle
  • @contessa
    Pozostaje tylko wierzyć, że odpowiedzialni za tę zbrodnię zostaną ukarani. Polacy dla tego ryżego nic nie znaczą, wszak polskość to nienormalność.
  • @fasachalan
    Z takimi manipulatorami, zaprzańcami, dezinformatorami się nie polemizuje. Szczyty głupoty osiągają sami i między sobą się jeszcze w tym prześcigają. Pozdrawiam.
  • @Marek Długosz
    Kolejny dezinformator! Jesteście na służbie czy tak was sieją przypadkowo? A kto si powiedział, że profesor Binienda "źle ustawił program" ? Nie kompromituj się porównaniem zderzenia samochodu z drzewem. Twoja wiedza jest na poziomie szkoły podstawowej. w takich zderzeniach liczy się masa obiektu i prędkość. Masa samochodu 1 tona, masa samolotu 55 ton. Masz dużo pychy żeby dyskutować z profesorem. może najpierw zafunduj sobie kurs fizyki na poziomie szkoły podstawowej.
  • @Marek Długosz
    "Ktoś z was kiedyś widział zderzenie samochodu z drzewem powyżej 10 cm średnicy?"

    W tym pytaniu zapomniałeś dodać "na wysokości 5-6 m", hehehehe !

    Nie sprecyzowałeś - jakiego samochodu. Bo KAMAZ to też samochód.
    Polecam korepetycje z fizyki zanim zaczniesz wypisywać podobne pierdoły !
  • To jest wróżenie z fusów.
    "Według moich analiz stan skrzydła po zderzeniu z brzozą daje możliwość dalszego stabilnego lotu" - stan skrzydła na pewno, bo utrata niewielkiego kawałka nie jest problemem. Problemem jest coś innego - nie sposób sprawdzić ani wymodelować jak taka kolizja wpłynie na mechanikę skrzydła (aktywne powierzchnie sterowe) - lotki, klapy, sloty etc. Właśnie to może spowodować zaburzenie trajektorii samolotu - a na tej wysokości pilot nie ma ŻADNEJ możliwości, żeby w porę zareagować na wymuszoną akrobację.
    Generalnie samolot można wyprowadzić z różnych tarapatów - pod jednym warunkiem: potrzebny jest zapas wysokości.

    "Gdyby fragment skrzydła faktycznie oderwał się przy uderzeniu w drzewo z prędkością 80 m/s [288 km/h - przyp. mój], to nie mógłby dolecieć 111 m dalej, a samolot uderzyłby w ziemię z prędkością 100 km/h, zaledwie 12 m za brzozą" - o co chodzi w tym zdaniu? Nie wiem.
  • @fasachalan
    Nie jestem fachowcem i nie jestem cynglem.

    Tu154 leciał około 300km/h - nie chceli lądować, przed zderzeniem lecieli lekko się wznosząc. Tamten z filmu toczył się po pasie na pewno mniej niż 250km/h i nie był przechylony.
    Ogień ? W smoleńsku było ~ 0 *C i 100% wilgotności, a na crash teście upał suche powietrze i słońce. Nie zauważyłeś ?

    "Manipulacja twoja polega, że nie pokazujesz dalszej części tego filmu"

    Czyś zgłupiał ? Wiem co się stało pod koniec i właśnie pokazuję, nie blokuję Ci końcówki filmu, a nawet zachęcam żebyś obejrzał.

    Napisze ponownie - uważam, że TU154 stracił to skrzydło w wyniku zderzenia z brzozą - brzoza to alibi - prawie oczywiste wyjaśnienie.
    To co się działo przed jest najbardziej ciekawe.
    Ja jestem bez mała pewien, że ten samolot został jakimś sposobem skierowany na to drzewo. I to jest ciekawsze.
    Zamach na 80% był.
  • @fasachalan
    I zauważ jeszcze jaką średnice miały słupki z crash testu....
  • @Mirek
    Moja racja jest najmojsza prawda Mirku ?
    Rozumiem, że inni trochę inaczej myślący od Ciebie wszystkowiedzącego i najmądrzejszego są dla Ciebie ścierwem ?
    Ja wiem, że to nie był normalny wypadek, co więcej myślę, że sam z siebie się nie stał.
    Ale brzoza to według mnie odciągnięcie uwagi od naprawdę istotnych rzeczy.
  • @noman
    Szkoda że brniesz uparcie w kłamstwie. Znajdź sobie w sieci ja tego za ciebie nie będę robić dalszą część tego filmu którym się chwalisz oglądałem go do końca wyraźnie widać co zostało z tego samolotu. Napiszę ci to jeszcze raz choć jak widzę to na próżnio: na filmie widać że słup nie odcina skrzydła, robi to dopiero zderzenie podwozia i skrzydła z silnikiem z wydma czy górka jak wolisz. Nie słup ucina skrzydło tylko osłabione skrzydło odpada po zderzeniu z ta wydma. Napisze otwartym tekstem żebyś zrozumiał: gdyby nie było tego słupa, a tylko sama wydma to ten samolot by się na niej roztrzaskał i stracił to skrzydło bo otwarte podwozie zahaczając o przeszkodę by je ukręciło. W Smoleńsku nie było wydmy pożaru i samolot zamienił się w drzazgi, a tam były słupy wydmy pożar i kadłub rozpadł się na duże elementy. Nie masz racji ale jak widać masz misję siania tej dezinformacji bo robisz to nie pierwszy raz.
  • @fasachalan
    Rozumiem, że można nie znać angielskiego (1:08 - "12-calowy słup telefoniczny odcina zewnętrzną część płata"), ale to po prostu widać na filmie. Oczywiście drugi słup już nie daje rady, ale to nie dziwne, bo uderza w centropłat a nie w końcówkę. A jest to dodatkowo samolot z silnikami mocowanymi na skrzydle, co wymaga mocniejszej konstrukcji.

    Po prostu bredzisz, opisujesz jakieś swoje urojenia - masz misję siania dezinformacji? :D
  • @Alef-1
    Aha, no to już coś wyjaśnia - tzn. przynajmniej przywraca jako-taki sens temu zdaniu. Ale też można z tym polemizować - tak wyszło z modelowania a to jest niestety wróżenie z fusów.

    Oczywiście spece od kamazów i epitetów łyknęli to bez zastrzeżeń... :>
  • Douglas DC-7 to nie Tupolew Tu-154M
    Douglas DC-7 dane techniczne przybliżone (dokładnych nie znam):
    masa własna ok. 33 000 kg
    maksymalna masa startowa (zależnie od wersji) od ok. 52 000 do ok.
    64 850 kg
    napęd: cztery silniki tłokowe (gwiazdowe) 4x3250 KM (2423 kW)
    wg niektórych źródeł 4x3447 KM (2535 kW)


    Tupolew Tu-154M
    masa własna 53 000 kg
    maksymalna masa startowa 104 000 kg
    napęd: trzy silniki turbowentylatorowe (turboodrzutowe dwuprzepływowe) 3x103kN


    W internecie - zwłaszcza na forum GazoWni - lansują wersję, że skrzydło Douglasa DC-7 ma podobną budowę jak skrzydło Tupolewa Tu-154M. Tymczasem fachowcy zajmujący się lotnictwem porównują Tu-154M z innymi samolotami - są to: Boeing 727 i Hawker Siddeley HS-121 Trident
  • @cometto
    Powtarzasz wersję MAK i uwiarygadniasz ja filmem ze zderzenia innego samolotu z wydmą. też twierdzisz że były 4 podejścia do lądowania? Równie dobrze obejrzyj sobie film na którym widać jak inny Tu kosi las i zostaje na końcu cały ze skrzydłami. Poszukaj go sobie sam ja za Ciebie tego nie zrobię. Wejdź sobie na google maps i znajdź las kabacki. do dziś widać na zdjęciach wykoszony przez IŁ 62 pas lasu przez skrzydła. Można podawać więcej przykładów ale ty zobaczyłeś jeden film i on tłumaczy ci całe uniwersum. Profesor Binienda dla ciebie też się myli. Wszyscy się mylą tylko ty ze swoim filmikiem jesteście ostoja prawdy. Naprawdę wierzysz że przekonasz kogoś siejąc tą swoją dezinformację? No już nawet nie pytam dlaczego uciekasz od odpowiedzi dlaczego w Smoleńsku z kadłuba został miazga a na twoim filmie który wyjaśnia ci wszystko kadłub przetrwał w całych częściach? No rozumiem że nie potrafisz tego wytłumaczyć i to cię nie obchodzi znawco angielskiego. Tak czy inaczej nie siej tej dezinformacji niebawem sam zobaczysz jak się kompromitujesz.
  • @Marek Długosz
    przeczytałem.

    a może w ogóle skrzydło nawet nie dotknęło brzozy. dobrze by mieć fotkę tej brzozy przed katastrofą. jeśli taka istnieje.
  • @Alef-1
    Ja nie wiem czy tu można w ogóle mówić o modelowaniu. Czy prof. Binienda dysponuje cyfrowym modelem Tupolewa - z każdym z tysięcy elementów i całą strukturą wewnętrzną? Baaaardzo wątpię - więc nie jest to żadne modelowanie, tylko właśnie wróżenie z fusów.
    Właśnie obejrzałem jakieś filmiki, rzekomo z tego modelowania - śmiech na sali! Przykro mi...

    Nie wiem czemu to ma służyć - może to sprawka CIA? Zawsze warto trochę Polaczków podgotować...
  • Douglas DC-7 Crash Test (test zderzeniowy)
    - przeprowadzony w 1964 roku, w ramach programu badań Federal Aviation Administration (FAA) i Flight Safety Foundation (FSA).
    Zbiorniki paliwa Douglasa DC-7 były całkowicie wypełnione. Rozpędzony - poruszający się po ziemi z predkością ok. 140-200 km/h - samolot (nie leci!) uderza w nasyp, zaczyna się palić, ścina dwa sosnowe słupy telegraficzne (o grubości ok 30 cm każdy), następnie uderza we wzniesienie - rozbija się o skaliste zbocze.

    Podobno wideo " DC7 Crash Test" jest fragmentem dłuższego - kilkunastominutowego filmu.

    Zob. też:

    http://www.pprune.org/archive/index.php/t-248432.html

    http://aviation-safety.net/database/record.php?id=19640424-1

    http://www.dtic.mil/cgi-bin/GetTRDoc?Location=U2&doc=GetTRDoc.pdf&AD=AD0815877
  • @cometto
    Czy prof. Binienda dysponuje cyfrowym modelem Tupolewa - z każdym z tysięcy elementów i całą strukturą wewnętrzną? Baaaardzo wątpię - więc nie jest to żadne modelowanie, tylko właśnie wróżenie z fusów.

    Wiesz ty się specjalizujesz w takim "o matko nie wiem ale wiem"
    Wyobraź sobie że profesor Binienda otrzymał dokładną warsztatową dokumentację samolotu . Ale bredzenie o CIA wychodzi ci tak samo dobrze jak pozostałe. "śmiech na sali!!!"
  • Warto obejrzeć te zdjęcia:
    http://www.fire.tc.faa.gov/2007Conference/files/General_Fire/TueAM/SarkosFAAFire/SarkosFAAFirePres.pdf
  • @fasachalan
    Napisałem polemikę, ale nie będę jej już publikował. Mija się to z celem.

    Zaznaczę tylko, że w moich tekstach na tej stronie odnosiłem się wyłącznie do możliwości ucięcia końcówki skrzydła przesz drzewo i ewentualnego spowodowania w ten sposób niekontrolowanego przyziemienia.

    Dziękuję i pozdrawiam.
  • @fasachalan
    Podpowiem tylko, że od dokumentacji do cyfrowego modelu droga baaaardzo daleka.
  • @fasachalan
    Drzewo drzewu nie równe.
    O tym piszesz : http://alefstern.nowyekran.pl/post/37106,szczesliwy-lot-tu-154-m ?
    Nie rozśmieszaj. Przecież tamten samolot cienkie iglaki ciął jadąc na kołach.

    Czy widziałeś kiedyś samolot pędzący 300km/h który zniżył się za nisko skosił kilka brzóz i odleciał jak gdyby nigdy nic ?

    Dla mnie aby wyjaśnić to na 100% wystarczyło by zrobić prosty aczkolwiek skomplikowany eksperyment typu crashtest skrzydła z brzozą o tej średnicy, ale samego skrzydła i z prędkością taką samą z jaką poruszał się samolot. Bo oczywiście nie możemy być pewni swoich wersji, o przepraszam, Ty jesteś pewny, wiesz na 100% jak było.
    Ten kto ma inne zdanie - dezinformuje.

    Sorry, ale ja do sekty nie należę. Ty najwidoczniej tak.
  • @noman
    Ja nie znam się na takich testach wytrzymałościowych. Po prostu się nie znam. Ale patrzyłem jak taka przykoszarka wycina trawę na trawniku.
    Były tam małe brzóski i sosenki. Cięła równo drzewka o średnicy do 15 mm bez żadnych kłopotów .Żyłka miała średnicę 1,5 mm. Pewnie
    mogłaby i grubsze przeciąć ale ich tam po prostu nie było.
    Pozdrawiam.
  • @noman
    Wiesz jesteś prostakiem skoro pozwalasz sobie sugerować mi, że należę do sekty. Cóz sa tacy jak ty na świecie i jak już brakuje im argumentów zaczynają zachowywać się jak prostacy. Zastanowiłeś się jakiej indoktrynacji podlegasz skoro piszesz takie brednie o sekcie?
    Przerażają mnie ludzie którzy "wiedzą najlepiej" którym nie da się nic powiedzieć ale którzy wiedzą że "ktoś jest z sekty". Łatwo tobą manipulować. Jak ma do wyboru wierzyć komuś takiemu jak ty, który zobaczył jeden filmik i na podstawie tego filmiku wyjaśnił sobie wszystkie zagadki świata a reszta ludzi to dla niego "sekta" albo profesorowi który wyjaśniał katastrofę Columbii to wybiorę wybiorę tego drugiego. Oglądaj mniej TVNu a więcej zacznij myśleć samodzielnie. Twoje gdybanie i wyśmiewanie naukowych obliczeń to infantylna dziecinada. Ale ty uważasz się za lepszego nie będzie ci jakiś profesor opowiadał skoro TVN ci podał.
    Podobno granicę przeżycia przy wypadnięciu z okna określa się na 4 piętro. Znam osobiście człowieka który wypadł z 10 piętra i do tego spadł na metalowy płotek pod tym płotem i żyje. Kilka lat temu w Alpach samolot zdaje się myśliwski przeciął line nośną kolejki linowej swoim statecznikiem i spokojnie wrócił na lotnisko i wylądował. Wydawało się ze wielotonowa nośność stalowej liny i jej średnica powinny zadziałać jak ostrze noże które obetnie statecznik a samo zostanie nienaruszone. Okazało się że jest inaczej. No ale dal ciebie nie ma pytań! TVN podała że wszyscy którzy pytają to sekta i ty już wiesz że masz rację. Cóż pogratulować ignorancji i samouwielbienia. Kiedyś miałem takiego kolegę mawiał: "dajcie mi jeden wzór i 24 godziny to wszystko wam wyjaśnię" wtedy z niego żartowaliśmy, dziś jak widzę nierozważnie bo wyrośli jego naśladowcy i czas zacząć się bać. Napisze teraz do TVNu petycję żeby odebrano profesorowi Biniendzie tytuły naukowe i ogłosili go tajemniczym przywódcą sekty. No i "run Forrest, run" ze skrzydłem u ramion w kierunku najbliższej brzozy tylko nie traf w nią głową bo jeszcze odskoczy ci zapadka i okaże się, że zaczynasz wątpić, a wtedy prosta droga do "sekty"... :-)
  • @noman
    Tracę czas ale niech tam my z "sekty" jesteśmy cierpliwi.
    Popatrz sobie na to zdjęcie satelitarne
    http://maps.google.com/maps?q=warszawa&hl=pl&ll=52.112778,21.046661&spn=0.004994,0.009645&sll=37.0625,-95.677068&sspn=52.240038,79.013672&vpsrc=6&hnear=Warszawa,+Mazowieckie,+Polska&t=h&z=17
    Wiesz co to jest? To Las Kabacki w którym rozbił się "Kościuszko". Do dziś pomimo upływu lat widać jak ściął las. weź sobie zmierz jakiej szerokości i długości jest ten prostokąt lasu który wyciął, znajdź sobie filmy z tego wypadku, zdjęcia i się zastanów. No niech ci będzie podam jakiś link żebyś się nie przemęczył:

    http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=155156&page=3

    http://n744pm.wordpress.com/2011/05/03/lot-5055-katastrofa-%E2%80%9Ekosciuszki%E2%80%9D-w-lesie-kabackim-9-maja-1987/

    No i jak? Dalej nie widzisz ile połaci lasu wyciął całą szerokością skrzydeł nim się zatrzymał i spłonął? Przecież według ciebie powinien na pierwszym drzewie stracić skrzydła i dalej szorować wąsko tylko kadłubem. A skrzydła miał "słabiutkie" bo bez silników przecież! Co drzewa cieńsze niż ta brzoza? jak to piszesz "same cienkie iglaki"
    Wiesz zapytam cie tylko na koniec: za tym twoim nickiem nie ukrywa się przypadkiem niejaki Jan Osiecki?
  • @noman
    A niech tam popatrz jeszcze na te "iglaki"
    http://lubczasopismo.salon24.pl/Smolensk.Raport.S.24/post/271056,ruski-samolot-caly-las-wykosi-nasz-wysadza-1-brzoza
  • Czytam sobie niektóre komentarze i wniosek jeden mi się nasuwa -
    gdyby prof. Binienda był ekspertem MAK lub komisji J.Millera, wielu nie miałoby do niego żadnych zastrzeżeń. Ot, co !
  • czy ktokolwiek czytał
    opinię fachowców z komisjii MILLERA na temat oględzin kawałka złamanego skrzydła?? albi widział gdzieś jakieś zamieszczone zdjęciA...oni nie tak dawno byli tam ponownie właśnie w tym celu i jakoś w mediach cisza ...czyżby MILLER nie poszedł w ministry z powodu kłamstw w sprawie katastrofy ???
  • Norman masz całkowitą rację
    Co prawda brzoza nie ułamuje skrzydła ale w poważnym stopniu narusza jego konstrukcję. Resztę dokonuje siła nośna, skierowana ku górze o ile dobrze pamiętam rzędu 200 kg/m2 ale musiał bym sprawdzić. Następnie zdjęcia z samolotu co wylądował na lesie, autorowi podpowiem eksperyment niech usiądzie na 1 gwoździu wbitym w deskę a później na 1000 takich samych, będzie wiedział, różnicę.
    Obrót samolotu na grzbiet jest fizycznie możliwy. zetknięcie skrzydła z ziemią spowodował by ruch obrotowy w płaszczyźnie skrzydeł i jeszcze większą destrukcję (łamanie konstrukcji na kawałki) a w końcu samolot zetknął się z ziemią najsłabszą częścią czyli odwrócony całkowicie lub częściowo do góry kołami.
    Przypomnę tylko katastrofe w lesie Kabackim, tam też gdzie była sytuacja podobna do prezentowanej na zdjęciach rosyjskich. Tam też nikt nie przeżył.

    Jednak ktoś uparcie zapomina o jednej prawdzie. W tych warunkach atmosferycznych przy takich warunkach technicznych nie wolno było podejmować decyzji szukania możliwości lądowania. Jeśli z ziemi podano informację, że nie ma warunków do lądowania to należało to przyjąć. Tam lecieli starsi ludzie chcący zapalić światełko na grobach. Nie była to aż tak ważna misja, by podejmować tak wielkie ryzyko. Tak ryzykowna decyzja była główną przyczyną katastrofy. Kto podjął taką decyzję?
    Popatrzmy na lotnictwo cywilne, nawet na lepiej wyposażonych lotniskach gdy jest mgła żaden z pilotów sam nie sprawdza czy może uda mu się wylądować. Jest informacja z ziemi, że nie ma warunków do lądowania i nikt z tym nie dyskutuje. Po prostu lotnisko się zamyka. Zabrakło Rosjanom odwagi by zamknąć, zabrakło Polakom rozsądku by odczekać lub odlecieć na zapasowe. To jest prawda o przyczynach katastrofy.
  • @faral
    Widzi pan ta wersja jest sensowna. Jednak MAK, a szczególnie PKBWLLP całkiem inaczej opisały ten wypadek. Brak równoczesności zderzenia, ścięcia drzewa i złamania skrzydła powinien być dla członków tych organów oczywisty, a jakoś nie był. Proponuję więc premierowi, aby w ramach walki z deficytem rozwiązał PKWLLP a zatrudnione tam osoby zwolnił jako niekompetentne.
  • @faral
    Napisałeś jakbyś był z tvn. Poczytaj małe co nieco w internecie, m.in. także prof. Biniendy i dowiesz się, że obrót samolotu do góry kołami był niemożliwyprzy takich parametrach, które podaje uwielbiany przez Ciebie MAK. Powielasz kłamstwa. Nie wątpisz, nie pytasz. Pochłaniasz, co Ci wtłoczą do głowy.
  • @Pirx
    "a może w ogóle skrzydło nawet nie dotknęło brzozy. dobrze by mieć fotkę tej brzozy przed katastrofą. jeśli taka istnieje."

    W modelu komputerowym przeszło jak przez masło (bo w komputerze elementy brzozy znikały po przekroczeniu jakiegoś tam granicznego naprężenia, jakby były łamiącym się domkiem z kart albo właśnie pustym w środku skrzydłem, które jest w miarę sztywne tylko, dopóki trzyma swój kształt)

    W rzeczywistości raczej nie przeszło - bo inaczej końcówka brzozy byłaby całkiem skoszona i odrzucona gdzieś daleko.
  • @noman
    No to sobie zobacz to: http://www.youtube.com/watch?v=gcaDIMiFzi8&feature=player_embedded Poza tym zobacz jak słupy furgają. A pancerna brzoza...
  • Widzę, że temat wraca i to ciągle bez sensu, niestety...
    Na początek, tak ogólnie, może nawet bez związku ze sprawą, ale UWIERZCIE, WIEM CO PISZĘ! Nie wszystko co płynie zza oceanu to "krynica czystej prawdy i niepodważalnej mądrości". Przypominam, że w ciągu 45 lat różne służby zdołały się tam umiejscowić BARDZO MOCNO np. w tamtejszym biznesie i uczelniach, np. po to aby na miejscu obserwować różnych takich co im się wydaje, że są na wolności i obstawiły się nawet rożnymi wyspecjalizowanymi prawnikami np. po to aby "uwalać" nieudolne (może nawet celowo nieudolne?) wnioski o ekstradycje lub przejmować majątki ludzi, którzy zmarli a spadkobierców "trudno odszukać". Nie ma więc specjalnie przeszkód aby "różne czynniki" zza wielkiej wody brały też "czynny udział" w "akcjach informacyjno- zadymiarskich". Zalecałbym, więc również krytycznie podchodzić do informacji nawet zza oceanu. Ale to tak ogólnie ;)

    A do "ad meritum":
    W sprawie modelowania i ekspertyz już się wypowiadałem tu:
    http://pluszak.nowyekran.pl/post/26144,katastrofa-tu-154m-prezentacja-ekspertow-przed-zespolem-parlamentarnym#comment_214726

    Proszę się też zapoznać z:
    http://tinyurl.com/6yeer85
    i
    http://tiny.pl/h5zh7

    W sprawie wielkości samolotu:DC7 i Lockheed – L-1049 Super Constellation (ten z drugiego filmiku) były samolotami o podobnej wielkości jak Tu154 tylko nieco lżejszymi, ale za to Ił62 (ten z Lasku Kabackiego) był samolotem sporo większym i cięższym od Tu154 i na dodatek jak wynika z komunikatów po katastrofie uderzył w ziemię z prędkością ok. 450 km/h (fizyka z gimnazjum się kłania - proszę policzyć różnicę energii kinetycznej miedzy ok. 70 ton z poruszających się z prędkością ok 300 km/h a ok. 100 ton - z prędkością ok. 450 km/h). Proszę też wziąć pod uwagę, że w Lesie Kabackim (podówczas, co widać na LICZNYCH zdjęciach) drzewa miały średnicę max ok. 20 cm (średnica ludzkiej głowy) a brzoza w Smoleńsku miała co najmniej 40 cm (2x większą niż średnica ludzkiej głowy -co też wyraźnie widać na licznych zdjęciach). A poza tym - naprawdę nie wiecie jaka jest różnica miedzy suchym słupem sosnowym o śr. ok. 20 cm a żywą brzozą o śr. ok 40 cm? Jak nie to sobie poczytajcie i skończcie wreszcie tą głupią dyskusję.

    Naprawdę, nawet biorąc za "dobra monetę" wersję katastrofy opisaną w raporcie MAK (mam na myśli fakty nie spekulacje na temat przyczyn!), jest wystarczająco dużo WAŻNYCH pytań (z podstawowym, moim zdaniem, czyli: jak to się stało, że sprawny samolot, wykonujący PRAWIDŁOWE, PRÓBNE podejście do lądowania, za zgodą kontrolerów lotu, będący na "kursie i ścieżce" i wykonujący już ODEJŚCIE, jak się wydaje z nad bliższej radiolatarni, zderza się z brzozą rosnącą PONIŻEJ progu pasa startowego i w bok od osi tegoż pasa?), na które nie ma odpowiedzi i jak się wydaje nikt ich nie zadaje i nie szuka odpowiedzi! Słychać tylko motanie, zadymianie i robienie z taty wariata! Nie dajmy się! Żądajmy rzetelnego śledztwa i odpowiedzi na PRAWDZIWE nie wydumane pytania!
  • A kąt natarcia i prędkość pionowa?
    Napisałem to już u Almanzora...

    Jeśli założymy, że samolot miał dodatnie nachylenie (pitch), czyli celował lekko w górę, to przy locie poziomym przednia i tylna krawędź skrzydła minęły pień brzozy na różnych wysokościach. Innymi słowy - najpierw mogło zajść ścięcie drzewa, następnie reszta skrzydła nabijała się na jego kikut.
    Reszta to szczegóły - prędkość pozioma i pionowa, faktyczny kąt natarcia skrzydła itd. Mnie wychodziło, że aby uniknąć efektu "nadziewania się" na kikut brzozy, samolot musiałby mieć nierealistyczną prędkość wznoszenia.
    Czy prof. Binienda uwzględnił taki efekt?

    Nie zmienia to mojego poglądu na sprawę katastrofy smoleńskiej - jeśli film '1:34' aka 'Film Koli' nie jest fałszywką, to był zamach, bo inaczej nie da się wytłumaczyć obecności zawiesi fruwających nad pobojowiskiem - na kilka minut po katastrofie.
  • @Asadow
    No właśnie, może fałszywka, ale nie sądzę. W oryginalnym (nie podrobionym i udoskonalonym) filmiku słychać różne odgłosy, ale NA PEWNO nie słychać śmigłowca wielkości co najmniej Mi8, nie widać żadnego fruwającego listka, czy uginającej się gałązki. Nie sądzę też aby ten cały Kola słysząc i widząc śmigłowiec nie skierował by na niego kamery(telefonu?) choćby na sekundę. Myślę, że te teksty o "zawiesiu" to kolejna "wrzutka" tych co im zależy na motaniu i oddalaniu od prawdy i mnożeniu dziwnych legend, na których skupiają się naiwni a które później łatwo będzie obalić i zniechęcić do dochodzenia prawdy.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej